On November 11th, 2018 Poland celebrates Independence Day

 

Poland Independence Celebration Committee was created to help celebrate Poland Independence Day in Minnesota.

 

In November 1918, after 123 years of absence on European political maps, Poland regained its independence. This was mainly due to the perseverance and dedication of the active part of Polish society, who, during the period of servitude, passed down their allegiance to the language and national culture to new generations of young Poles. In the years of the First World War (1914–1918), circumstances favorable to “the Polish question” appeared in the political spectrum. Poland’s partitioners stood against each other, breaking their previous solidarity on the Polish issue. Learn more about Polish roads to Independence in 1918.

 

Poland Flag Niezwyciężeni

 

Krótki, 4-minutowy film na temat walki Polski o niepodległość, po polsku.
Oglądaj film w języku polskim.

 

United States Flag The Unconquered

Short, 4-minute movie about Polish recent struggle for independence, in English.

 

 
 
 

NOWINY MINNESOCKIE: KRONIKA

MINNEAPOLIS, 7 MARCA 1918

WSPANIALE POŻEGNANIE OCHOTNIKÓW

Ubiegłej niedzieli (3 marca 1918 r.) rano, pomiędzy 7-mą a 8-mą godziną zebrała się gromadka ochotników polskiej armii w kościele Świętego Krzyża. by przez wyspowiadanie się u proboszcza ks. J. Ciemińskiego, pokrzepić ducha na drogę. Ks. Ciemiński z prawdziwie ojcowską pieczołowitością udzielił im rad i wzmocnił na duchu. błogosławiąc przyszłych bojowników Wolnej i Niepodległej Polski.

O godzinie 8-mej ochotnicy wysłuchali Mszy Świętej, specjalnie dla nich zamówionej przez Komitet Obywatelski, następnie udali się do domu, by spakować swoje rzeczy do odjazdu i pogawędzić ze znajomymi i rodziną o przyszłych wrażeniach podróży, życia obozowego w Armii Polskiej, i.tp. O godzinie 3-ciej po południu ochotnicy stawili się do biura rekrutacyjnego pod no. 1610 3-cia lllica N.E., gdzie otrzymali instrukcje od oficera rekrutacyjnego co do obowiązków żołnierza Polskiego i wspólnie udali się na salę parafialną św. Krzyża na wiec.

W sali było już pełno rodaków i prezes Komitetu Obywatelskiego, p. J. Szajnert otworzył zebranie w pięknych słowach, powołując na sekretarza p. M. Rakowskiego, kasjera Komitetu Obywatelskiego. W mowie swojej p. Szajnert postawił ochotników odjeżdżających za przykład całej Polonii. powołując młodzież do obudzenia się z letargu, gnuśności w jaką popadła Przytoczył przytem kilka wspaniałych przykładów poświęcenia przodków naszych dla sprawy narodowej, polskiej. Mówcę oklaskiwano nader hucznie, gdyż cieszy się poparciem całej Polonii. Pracą swoją zasłużył bowiem na uznanie od rodaków. Nie usuwa się on nigdy od pracy dla Ojczyzny i chociaż jest już w podeszłym wieku. zajmuje się wszelkimi sprawami ludu polskiego, to też Komitet Obywatelski w osobie p. Szajnerta ma dzielnego pracownika i przewodnika

Na drugiego mówcę przewodniczący powołał p. A Dąbrowskiego, członka Komitetu Obywatelskiego, również zasłużonego dla sprawy narodowej rodaka gorliwego patrioty. Pan Dąbrowski w mowie swojej omówił przyczyny organizowania się Armii Polskiej, znaczenie tejże armii dla sprawy niepodległej. Mówcę nagrodzono oklaskami.

Po mowie p. Dąbrowskiego przemawiał p. A Korzeniowski, sierżant stacji rekrutacyjnej w St. Paul, przydzielonej ostatnio przez Komisję Wojskową do Centrum 20-go w Minneapolis. Pan Korzeniowski przemawiał na temat życia obozowego w obozie Armii Polskiej w Kanadzie, gdyż dopiero przed tygodniem z obozu przybył do Stanów Zjednoczonych dla rekrutacji. Mówca zaprzeczył wszystkim wieściom kłamliwym o niby to złych stosunkach w obozie, rozsiewanym przez nieprzyjaciół Polaków. Napiętnował ich zdrajcami sprawy, pruskimi parobkami, gdyż na nic więcej nie zasłużyli swojem nikczemnym postępowaniem. P. Korzeniowskiego żywo oklaskiwała młodzież obojga płci, gdyż jest on dobrze zbudowany i w mundurze polskim przedstawia się świetnie.

Czwartym z kolei przemawiał ks. proboszcz Ciemiński, który nie mógł przybyć wcześniej na zebranie z powodu zbyt wielkich obowiązków kapłańskich w obecnym czasie przedwielkanocnym. Ks. Ciemiński cieszy się wielką sympatią u parafian, gdyż jest on zarówno dobrym kapłanem. jak i dzielnym patriotą, Polakiem. Nie mógł jednak więcej czasu poświęcić na mowie i ograniczył się jedynie na odczytanie korespondencji z Francji o Armii Polskiej tamże, jej dzielności i zaraz opuścił zebranie, by zdążyć na nabożeństwo do Duluth. Minn.

Ostatnim przemawiał p. L. Nowicki, nowy oficer Centrum 20-go w Minneapolis. Mowa jego była tak piękną i tak porywczą. że publiczność nie mogła się powstrzymać od nagradzania Go hucznemi oklaskami.

Wiec zakończono ogólnym śpiewem ..Boże coś Polskę”. Z kolekty wpłynęło $27.36. Po wiecu ochotnicy. ich krewni i przyjaciele udali się do dolnej sali na wspólny obiad przyszykowany przez nadobne panny polskie pod przewodnictwem p. Jasińskiej, członkini Komitetu Obywatelskiego. Do obiadu przygrywała doborowa kapela polska Nie długo jednak goszczono się przy stole, gdyż czas odjazdu zbliżał się szybko, to też o 5:30 uszykowano szeregi przed salą parafialną i przy dźwiękach marsza 􀀁Jeszcze Polska nie zginęła􀀇 ruszono na dworzec kolejowy.

W wymarszu brali udział starsi i młodsi rodacy oraz pokaźna liczba panien polskich. Niestrudzenie maszerowali oni przez godzinę czasu, by uprzyjemnić ostatni pobyt ochotnikom.

Na stacji kapela zagrała hymn narodowy polski, oraz kilka marszów, poczem ochotnicy wsiedli do wagonów, przeprowadzani gromkiemi okrzykami swoich, jak i obconarodowców.

Pan Nowicki rozpoczął swą pracę nader energicznie, prócz militarnych przede wszystkim stara się urządzenie wieców w swoim okręgu, i w tym celu zaproszeni są wszyscy Polscy proboszczowie w Minneapolis i St. Paul na wspólny wiec z członkami Komitetów Obywatelskich na czwartek wieczór, dnia 7 marca do hali parafialnej św. Krzyża o wyniku wspólnych obrad i postanowień nieomieszkamy szanownych czytelników naszych powiadomić w następnym wydaniu. o ile takowe nam udzielone będą.